Zlot Choczewo 24,25,26.07.09
.
.
Ostatni weekend lipca od dawna oznaczony był w kalendarzu pod znakiem zlotu w Choczewie.
Wybrałem się po pracy w pi±tek ogórkiem, uprzednio go załadowawszy we wszelkie niezbędne rzeczy przy wyjeĽdzie w dług± trasę nad morze niesprawdzonym, trzydziestodwuletnim samochodem. Zabralili¶my wiatę w razie deszczu na zlocie, linki do mocowania bagażu w kabinie, ¶piwory, grill... i tylko bardzo podstawowy zestaw narzędzi. Okazało się, że przygoda czekała tuż za rogiem. Zdołałem dojechać z Mokotowa na Żoliborz, odebrać Madzię z pracy i strzeliła linka sprzęgła...
Na szczęscie reszta podróżnych, których mieli¶my zgarn±ć w Łomiankach przyjechała szybko na miejsce awarii, by sprawy potoczyły się szybciej...
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Cala operacja dzięki zimnej krwi Majkiego (ja w tym czasie wypaliłem chyba z pół paczki Cameli) trwała niewiele ponad poł godziny i wyskoczylismy na trasę. Po wyjechaniu z Łomianek było już całkiem fajnie.
Siedziałem wygodnie w kabinie kierowcy z żonk± i jechali¶my spokojnym tempem nad morze. Rewelacja :)
.
.
.
.
Na pace natomiast impreza rozkręciła się na dobre :)
.
.
.
.
Postój na tankowanie jakie¶ 100 kilometrów od Gdańska i napoje wzmacniaj±ce w najwiekszym rozmiarze, jaki był na stacji...
v
.
.
.
Zapadł zmrok, a my jechali¶my dalej. W okolicach Gdyni złapał nas deszcz, na szcze¶cie krótki. Wtedy dowiedziałem się, ze pasażerowie z Rzeszowa zamierzaj± jeszcze nocn± por± ogl±dać garbusa do ewentualnego kupienia.
Dojechali¶my wiec do Rumii około godziny 23ciej i chłopcy rozpoczęli inspekcję samochodu w koncowej fazie remontu, ale nie skończonego...
Zapadł± szybka decyzja i pojazd został kupiony. Rzecz tym dziwiejsza, że Rzeszowianie - Renifer i Scooty zostali na miejscy w garażu, by przez noc prowizorycznie przygotować samochód do jazdy. My w tym czasie dojechali¶my do Choczewa i zarejestrowali¶my się na zlocie. Załapali¶my się na całkiem ciekaw± imprezkę, poznali¶my kilka osób znanych do tej pory tylko z forum.
W międzyczasie, czyli około godziny 3 rano Scooty z Renkiem zawitali prowizorycznie poskładanym garbusem.
Rano można było się przyjrzeć lepiej...
.

.

.
.
Po ¶niadaniu wybrali¶my się cał± ekip± wraz z koleg± Marcinem z Elbl±ga na plażę.
Żoncia pierwszy raz prowadziła ogórka.
.
.
.
.
Pogoda nie była tragiczna, ale rewelacji też nie było...
.
.
.
.
Marcin zabrał ze sob± deskę skimboardow± i usiłowali¶my cokolwiek na niej popływać.
Niektórym wychodziło to lepiej.
.
.
.
.
Innym trochę gorzej
.
.
.
.
Poniżej mój pierwszy udany ¶lizg po wielu próbach
.
.
.
.
Na falach nie był już tak prosto...
.
.
.
.
Popływali¶my na skimie potem wskoczyli¶my do morza. Popływali¶my w wcale nie takiej zimnej wodzie skacz±c przez fale.
Zajebista zabawa była!
.
.
.
.
Sam zlot zorganizowany był w poł±czeniu z lokalnym festynem, więc nie brakowało atrakcji w postaci waty cukrowej i Boney M Disco Show... Wieczorkiem grill, piwko, trochę starych, trochę nowych znajomych - Bardzo udany weekend.

Generalnie wyszło super. Było nawet całkiem sporo samochodów. Było kilka naprawdę ciekawych. Dla każdego co¶ miłego.

Bardziej hot-rodowo...
.

.

.
.
Czy bardziej Cal ...
.
.
.
.
albo nisko przy glebie...
.
.
.
.
Były auta, które też nieĽle rokowały na przyszło¶ć. To byłoby super, gdyby lepiej ustawić wysoko¶ć zawieszenia, bo wyglada na terenówkę :)
.
.
.
.
Miałem też nawet komu o silnikach poprzynudzać...
.
.
.
.
Ogóreczek sie spisał i jeste¶my z niego zadowoleni :)
.
.
.
.
Generalnie super. Dziekujemy organizatorom za włożony trud i mam nadzieję, że spotkamy się tam za rok.

rebel + Madzik
.
.
Więcej fot by Qcyk:
#już niedługo#