Artykuł pochodzi ze zbiorów naszego zaprzyjaźnionego belgijskiego entuzjasty cal-look VW - Fabiana ksywa 'Speedwell', - http://speedwell55.skynetblogs.be/
.
August 1977 - Hot VWs - autor: Dean Kirsten
.
A Day At The Races '77
.
.
.

Nie można porównywać dnia Mike'a O'Neall'a na Bug-In'ie 18 do ostatniego zwycięstwa Don'a Prudhomme w zawodach NHRA Winternationals. Prudhomme przyjechał z wartą 30.000 wyścigówkś na wartej 10.000 lawecie Chaparral, świetnie się ścigał wygrywając w klasie Funny Car Eliminator i zgarnął ponad 14.000 nagrody w gotówce.

Mike O'Neill natomiast przyjechał swoim jedenastoletnim samochodem na tor, zrobił kilka przejazdów, wciągnęło mu szpilkę od dolotu, przegrał w drugiej turze Ale możemy spokojnie powiedzieć , że dobrze się bawił! Ale wracając do tematu, ta historia nie jest o ludziach takich, jak Snake i ich superdoinwestowanych i megadrogich maszynach, ale o kolesiu takim, jak większość z nas, który jedzie swoim codziennym samochodem na wyścigi i ściga się najlepiej, jak umie.

.
.

Na poprzedniej stronie Mike O'Neill i jego dobry kumpel Keith Goss spędzili wiele nocy przed wyścigami przygotowując swoje samochody. Bug-In jest tak ważną imprezą dla lokalnych ścigantów, że odświeżenie (przebudowanie) całego silnika przed zawodami nie jest rzeczą nietypową. Mike jest pokazany na tym zdjęciu z silnikiem w częściach leżącym na podłodze. Sprawdza każdą część, żeby zapobiec awarii podczas zawodów. Na szczęście samochód był w rewelacyjnej kondycji i nic nie wymagało wymiany, dając Mike'owi okazję do wyczyszczenia i sprawdzenia wszystkiego. Na górnym lewym zdjęciu na tej stronie widać, że samochód był w pełni gotów do wyścigów w sobotę rano, dając Mike'owi sobotni wieczór na relaks. Korzystajšc z tej okazji Mike spędził wieczór na całonocnej imprezie w nieco oddalonym od domu Oceanside. Mike miał lekkiego kaca w niedzielę rano, tutaj na zdjęciu próbuje się skupić na wypełnieniu formularza technicznego po przyjeździe na teren wyścigów.

Na zdjęciu prawym, po kontroli technicznej i dopuszczeniu do startu, Mike przyszedł w rejon parku maszyn, wkręcił się do akcji odkręcając tylne koła i zamieniając je na parę 6,5 calowych slicków M&H Racemaster i zamienił tłumik Quiet Pack na stinger.

W związku z tym, ze to był pierwszy wyścig Mike'a garbusem, to nie wiedział zbytnio, czego się spodziewać. Jego silnik o pojemności 1750cc miał wystarczająco mocy będąc wyposażonym w wałek rozrządu Engle W140, parę dwugardzielowych gaźników Weber 48IDA, sportowy kolektor wydechowy i parę radykalnie obrobionych głowic.

Miał porządnie zbudowaną skrzynie biegów i slicki M&H, więc powinien pojechać w miarę sensownie, może w okolicach średnich 13-tek.

W końcu jego pierwszy przejazd tego dnia zakończył z czasem 13.78 przy prędkości na mecie 96.5 mili na godzinę. Mike wystartował dobrze wstrzelając się w zielone światło, zmieniał biegi przy 7500 obr/min i brzmiał całkiem dobrze. Być może przydałby się nowy zestaw świec.

.
.

Zdjęcie lewe poniżej - Okazało się, że nierówna praca silnika w pierwszym przejeździe była spowodowana za luźno przykręconym kolektorem ssącym. Przyczyna dopływu lewego powietrza została naprawiona. Mike zrobił wrażenie prowadząc auto z powrotem na linię startu.

W związku z tym, ze jego pierwszy czas to 13.78, większość znajomych obstawiała wynik w rejonie 13.50, mając przeczucie, że samochód pojedzie szybciej po naprawie.

Zdjęcie lewe powyżej - Podczas pierwszej próby wyścigów Mike znów dobrze utrafił w zielone światło startując ostrzej tym razem (6500 obr/min.) i zmieniał biegi przy 8000 obr/min. Mike już na trójce osiągnął to, co powinien, więc odpuścił, żeby nie pojechać szybciej niż czas deklarowany i nie przegrać. Przekroczył metę w czasem 14.35 przy prędkości 75 mil. Mając za sobą drugie zwycięstwo, Mike wrócił do parku maszyn.

Samochód sprawia wrażenie, jakby wszystko działało jak trzeba, poza tym, że silnik tracił iskrę na wysokich obrotach.

Zdjęcie prawe powyżej - Mała grupka znajomych przygląda się, jak Mike zmienia świece, by wyrównać pracę silnika na wysokich obrotach. Przy obu poprzednich próbach ciśnienie w tylnych oponach M&H było utrzymywane na poziomie około 12 funtów. Opony się marszczyły, przód się unosił ładnie, a silnik nie tracił mocy, więc pozostawiono te ustawienia do kolejnego wyścigu.

Zdjęcie prawe poniżej - Czarna wyścigówka Mike'a opuszcza linię startu w drugiej rudzie zawodów. Tym razem Mike wystartował mniej ostro, z 5000 obr/min., ale biegi zmieniał przy jeszcze wyższych 8500 obr/min! Mimo, że znów Mike idealnie złapał moment startu na zielonym, to nie mógł dogonić swojego przeciwnika jadąc z tyłu przez cały wyścig. Jego trzecia próba zakończyła sięwynikiem 13,85 przy 93.6 milach/h, bardzo blisko obstawianego 13.50. Tak, nasz zawiedziony bohater nie należał do zwycięzców tego dnia.

Miał natomiast świetną zabawę konkurując w wyścigach na Bug-In przez cały dzień i jesteśmy pewni, że wielu z was ma już taki dzień za sobą.

autor: Dean Kirsten, Hot VWs Magazine

tłumaczenie: rebel